Berneński pies pasterski - Baca

sobota, 8 czerwca 2013

Czerwcowa radość

Czerwiec to jeden z moich ulubionych miesięcy,chyba wiadomo dlaczego ^.^ Luzy w szkole,wysoka temperatura,słońce,wszędzie zielono...no czy to nie idealne warunki do spacerów? Dłuugich spacerów?
Moim zdaniem tak,dlatego korzystam jak najbardziej się da.Głównie spacerujemy po naszych okolicznych łąkach i lasach lub nad Wisłą (jest tam świetna dróżka od Ustronia aż do miasta Wisła). Ostatnio zabraliśmy suczki do miasta,chociaż rzadko to robię bo nie lubię spacerować w bardzo zaludnionych miejscach bo to żadna przyjemność dla psów.Szliśmy do Biedronki bo siostrze się ciasto francuskie skończyło xd
I o dziwo Sara i Sunia zachowywały się bardzo ładnie,nie załatwiały potrzeb na środku chodnika,nie wąchały wszystkich przechodniów,nie terroryzowały innych psów.Jedynie kiedy czekałam z psami koło sklepu,przyczepił się do nas (jak go później nazwałam ;p) "Kot Samobójca",który podszedł nas od tyłu...kiedy Sunia go zauważyła,chciała go pogonić,ale ją uspokoiłam.Najgorsze było jednak to, że ten kot się w ogóle nie bał psów i się bardzo niebezpiecznie do nich zbliżał.Cieszę się że suczki nie reagowały jakoś bardzo intensywnie na inne psy,chociaż czasami zostaliśmy porządnie przez nie oszczekani.W ogóle nie zachowywały się głośno,jedynie Sunia obszczekała jedną rowerzystkę,nie wiem dlaczego akurat ją i tylko ją.Jak na tak rzadkie spacery po mieście jestem z nich dumna.

Bacuś natomiast spaceruje po mniej zaludnionych miejscach,mimo że w mieście umie się zachować.Nigdy nie wiadomo czy jakiś genialny właściciel nie spuści swojego nieposłusznego psa,który potem nas "napadnie". Baca jak zostanie sprowokowany to walczy walecznie,dlatego w takich miejscach może chodzić tylko z osobami,które są -w najgorszej sytuacji -w stanie go utrzymać.Bo silny to on jest...nawet bardzo ;)
Cieszę się z mojego małego sukcesu,ponieważ ostatnio Baca nie zareagował na przechodzącego obok nas psa.Nawet na niego nie spojrzał! Nie wiem czy to dlatego że był zajęty piłką,ale bardzo mnie to zaskoczyło.No i ostatnio wytropił bażanta w wysokiej trawie,zaczął za nim biec,ale nie oddalił się strasznie i od razu do mnie wrócił.U nas taka trawa że co chwile psy coś wytropią...mogli by ją w końcu skosić -.-
Najlepsza była wczoraj Sunia, która wytropiła kuropatwę i było tylko widać jak skacze znad trawy w poszukiwaniu dalszego tropu xd


12 komentarzy:

  1. Brrr.. Nieodpowiedzialni właściciele i ich "słodkie pieski" spuszczone ze smyczy, rzucający się na przechodniów. No, thanks.
    Pewnie jesteś z psiaków dumna, nie ma co. Oby więcej takich miłych niespodzianek!

    OdpowiedzUsuń
  2. No czerwiec to piękny miesiąc :) U mnie jednak niestety nie ma gdzie chodzic na te dłuugie spacerki :/ Widzę też, ze masz podobną sytuację do mojej - kiedy Aura przejdzie spokojnie obok innego psa, to normalnie pękam z dumy. Na szczęście zdarza się to coraz częściej :)
    Pozdrawiamy
    Weronika&Aura

    OdpowiedzUsuń
  3. niestety wiem jacy są niektórzy właściciele psów. ;/ choć ich psy są np. agresywne w stosunku do innych czworonogów puszczają je luzem itd. również jestem wielce szczęśliwa gdy Baddy spokojnie przejdzie obok drugiego psa,cały czas nad tym pracujemy. :)

    pozdrawiamy
    Ola i Baddy.

    http://baddy-wspanialy-labrador.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Lato jwst piękną porą roku, my ludzie ją uwielbiamy jednakże często dla naszych psiaków wcle nie jest tak pięknie. Musimy pamiętać o ich gorszej tolerancji wysokich temperatur. Latem unikamy długich spacerów chyba że do lasu czy nad rzekę...

    Życzę udanych wakacji!

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak czerwiec to piękny miesiąc, super spacerki nad jeziorko - ubóstwiam ♥
    Fajnie, że nieźle się bawicie podróżują po świecie ;)
    Pozdrawiam M&Funny

    OdpowiedzUsuń
  6. cieszę się, że dodałaś wreszcie post, Bacuś zawsze z uśmiechem na twarzy widać, że go kochasz

    OdpowiedzUsuń
  7. Również bardzo lubię czerwiec, ale upały dają nam się we znaki! Na dłuższe spacery chodzimy tylko wieczorami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. my z racji mieszkania w mieście staramy się w weekendy jeździć poza wawe, ale i w samej stolicy sporo zieleni jest :)

    ps. jest fajna akcja: http://nieporzucajpsa.pl/

    OdpowiedzUsuń
  9. czerwiec,ulubiony ;DD , śliczna mordka ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. zostałaś nominowana do http://gabrielaszczygiel.blogspot.com/2013/06/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapraszam na nową notkę (:
    http://wilczku.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. My upałów się nie boimy!
    Wieczorkiem po chłodzi na rowerek wsiadam i jakoś tą energię Benego spalam, lub nad jeziorko popływać.
    Szkoda, że niektórzy właściciele psiaków nie zdają sobie sprawy jakie są naprawdę.
    Nie raz muszę ja trzymać psiaka na smyczy, bo to właśnie on jest agresywny, a nie ten co się na niego rzucił =(

    Pozdrawiam Natalka i Beny

    OdpowiedzUsuń

Bardzo cieszę się że komentujesz post,ale wyrażaj się w sposób przyzwoity.Każdy komentarz jest dla mnie ważny i każdy szanuję.